Autor: qbk

  • Rome by night

    Fontanna di Trevi, najbardziej znana barokowa fontanna Rzymu, otoczona całą dobę tłumem turystów

    Koloseum, Amfiteatr Flawiuszów, naprawdę monumentalna rzecz

    Schody Hiszpańskie – dzieło architektów Francesco de Sanctis i Alessandro Specchi

    Fontanna Barcaccia, pamiątka po powodzi, która w 1598 r. wyrzuciła w tym miejscu łódkę

    Bazylika św. Piotra, Watykan
    Dziewczyna w czerwonym samochodzie robiła jej zdjęcie, z nienacka ;)

  • Hafla Sharki – Noc Orientu

    czyli kolejna przygoda z Tańcem Brzucha :)

    Warszawa, PKiN

  • Letni spacer po Warszawie

    Syrenka warszawska robiąca tajemnicze „plum”

    Pełen spacerowiczów Plac Zamkowy

    Krakowskie Przedmieście

    Krakowskie Przedmieście w drugą stronę

    A pośrodku dorożka

    i spacery jak z „Lalki” Prusa.

    Była też muzyka kameralna

    oraz jazz

    Urodzaj panien młodych …

    oraz napotkane ZŁO

    A na koniec perełka, odjechane instalacje w fabryce Koneser na Pradze z okazji Nocy Pragi.
    Warszawa, Starówka i Praga Północ

  • Krótka wizyta w Wilnie

    Wilno odwiedziłem przypadkiem, krótka podróż służbowa która dzięki godzinom lotów oraz odwołaniu jednego z samolotów zamieniła się w prawie trzydniową wizytę. To piękne miasto, pełne wspólnej polsko-litewskiej historii.

    Korzystając z okazji koczowania na lotnisku fotorelacja prawie „na żywo” ;)

    Vincas Kudirka kamiennym wzrokiem spogląda na dokarmianie gołębi

    Panorama Wilna z Góry Zamkowej, widok na Stare Miasto

    Panorama Wilna z Góry Zamkowej, widok na centrum handlowo-finansowe

    Plac Katedralny okupowany przez deskorolkarzy

    Stare Miasto, piękne, czyste, pełne kościołów i polskich akcentów

    oraz budynków

    Gotycki Kościół Św. Anny

    Studentka Akademii Sztuk Pięknych przy pracy, Ratusz

    Jeden z wielu kościołów, tym razem Św. Kazimierza

    Wszechobecne polskie akcenty

    Obraz Ostrobramskiej Matki Miłosierdzia, Ostra Brama

    Prospekt Giedymina, turystyczny deptak w centrum miasta

    Prospekt Giedymina, park. Całe Wilno jest pełne zieleni, parków i lasów.

    Balonowy nalot na miasto

    Cerkiew ś.ś. Konstantego i Michała Romanowów

    Okolice Trok, knajpa w której konsumuje się własnoręcznie złowione pstrągi (imported from Poland)

    Niezwykle malowniczy bo połozony na wyspie Zamek w Trokach

    City at Night :)

    Wilno i okolice, Litwa

  • Taniec Brzucha

    Naprawdę fajna rzecz :)

    Pokaz tańca brzucha, grupa zaawansowana. Akademia Tańca M&I Sulewscy

  • Wielka Woda w Warszawie

    Fala kulminacyjna w Warszawie, okolice mostu Świętokrzyskiego

    Zalane ławki i ścieżka rowerowa

    latarnie

    i samochody

    Teren pomiędzy rzeką a wałami przeciwpowodziowymi znalazł się cały pod wodą. Nastomiast wały w Warszawie szczęśliwie wytrzymują.

  • Bangkok, part 1

    Sporo czasu upłynęło zanim zacząłem mieć czas na fotki z Tajlandii. Ale już są zgrane z fotobanku, częściowo przejrzane i zaczynam je wrzucać :)

    Buddyjski mnich karmiący gołębie na brzegu rzeki Chao Phraya

    China Town – miejsce niesamowite, pełne kolorów, zapachów (niekoniecznie miłych ;) i życia. Nie zasypia całą dobę. I jedyne miejsce gdzie je się pałeczkami; zresztą mocno mnie to zaskoczyło, myślałem, że w Azji to tylko pałeczki ale nie, w Tajlandii je się widelcem i łyżką (taką spłaszczoną). Ale nie mogłem sobie pałeczek odmówić więc widok europejczyka posługującego się biegle pałeczkami wywoływał spore zdziwienie wśród lokalnych.

    Młoda Tajka i jej mały piesek. Gorąco było, bardzo gorąco :)

    W Azji żyje się na ulicy. Tam się załatwia sprawy, tam się je posiłki. Zazwyczaj najtańsze i najlepsze. Szaszłyk z kury 35 baht (ok 2,7 zł), zupa z czegoś nieokreślonego 30. Bdb :)

    I na koniec wstępniaka trochę nowoczesności. BKK czyli zwany przez turystów Sky Train, nadpowietrzna kolejka zbudowana na słupach. Niestety nie ma jej dużo, 2 niezbyt długie linie ale jest bardzo szybka, w odróżnieniu od makabrycznie zakorkowanych ulic na dole. Bangkok to duże miasto, ok 10 milionów ludzi i komunikacja bywa koszmarem. Ale o tym później :)
    cdn.

  • Pozdrowienia z Tajlandii :)

    Tajlandia, Maya Bay

    Tajlandia, Bangkok

    Tajlandia, Water Market

    Tajlandia, Bangkok

    Wróciłem znaczy cały, pomimo różnych dziwnych rzeczy które tam robiłem i jeszcze dziwniejszych które jadłem ;) Więcej fotek wkrótce.

  • Pożegnanie z Hawaną

    Kuba, dzień 15

    Nadszedł koniec mojej relacji z Kuby, to już ostatnia notka. Ten sposób blogowania był dla mnie eksperymentem, nigdy nie pisałem na blogu, zawsze to były same zdjęcia, co najwyżej z krótkim komentarzem czy pasującym tytułem. Sporo się nauczyłem, pisanie jest bardzo inspirujące, zajmuje też cholernie dużo czasu. Ale warto było, Kuba była warta opisania.

    O co chodzi ze starymi butami na latarniach nie mam pojęcia, ale gdzieś już coś takiego widziałem

    Kubańczycy dbają o swoje samochody

    Biała elegancja

    Słynna apteka w Hawanie, szkielet ponoć oryginalny

    Ostatniego dnia już dużo nie robiliśmy, jakieś krótkie włóczenie się po mieście, zakupy, prezenty dla znajomych. Szukającym takich atrakcji polecam żółty supermarket z boksami w okolicy portu. Jest tam chyba wszystko co widziałem po drodze, zawsze można się też targować (choć pytanie czy warto). Chwilę nam zajęło znalezienie kawy, pokochałem kubańską i chciałem przywieźć jak najwięcej do domu. Szukając jej, trafiliśmy w końcu do tego samego sklepu w którym pierwszego dnia oszukał nas Pampers Boy, na miejscu okazało się, że takich kombinatorów kręci się w okolicy całe zatrzęsienie. Nawet wdałem się z jednym w całkiem interesującą dyskusję, coś w stylu: „No way dude, I’ll tell you a story from my first day in Havana …” ;) Natomiast kawę można kupić na lotnisku płacąc kartą, jest taniej niż w sklepach w centrum.

    Lunch w kompletnie turystycznej knajpie „Cafe Europa”, w której przygrywał zespół grający na flecie, clave (takich małych kijkach) i marakasie (grzechotki), dobra kawa i byliśmy gotowi do drogi do domu. Żal było wyjeżdżać…

    Cafe Europa Band

    Plac San Francisco

    Prawie wszystkie drogi prowadzą na Kubę :)

    Bardzo dziękuję wszystkim wytrwałym czytelniczkom i czytelnikom.

    Następna większa relacja już od kwietnia, tym razem z dalekiego Wschodu