Dziewice tańczące Rejang Dewa

Cztery dni po dniu Kuningan tysiące mieszkańców Bali przyjeżdża do świątyni Tanah Lot aby modlić się podczas najważniejszego święta tego miejsca. Uroczystości, przepełnione modlitwą, trwają trzy dni, od świtu do zmierzchu. W tym roku wypadły w dniach 10-13 kwietnia. Zaczęły się dzień po naszej wizycie, o czym doczytaliśmy dopiero w Polsce.

Czytaj dalej Dziewice tańczące Rejang Dewa

Dziecko w pudle, czyli wizyta u indonezyjskiego wulkanizatora

Litr benzyny – 1,6 zł, nowa dętka do skutera – 13 zł (starej nie dało się naprawić – pan wulkanizator bardzo przepraszał), duża torba pysznych smażonych bananów w cieście kokosowym – 2 zł.

Reszta akcji była bezcenna – rolnik wymieniający olej w swoim skuterze całkiem nieźle mówił po angielsku i fajne rzeczy opowiadał, dziecko pani od bananów bawiło się siedząc w pudle a cała wioska nam pomagała, prowadząc białasów w potrzebie do wulkanizatora. Wspaniała przygoda :)

Czytaj dalej Dziecko w pudle, czyli wizyta u indonezyjskiego wulkanizatora

Targ o świcie

Psie targowanie

Ubud to turystyczne miasto. Kiedy do niego wjeżdżałem zaskoczyło mnie, że na ulicy widzę więcej turystów niż lokalnych mieszkańców. Indonezyjczycy byli gdzieś w tle, chowali się wewnątrz małych sklepików, za stoiskami, czasem za szybą samochodu. Środkiem ulicy paradował tłum rozbawionych turystów, Europejczyków i Azjatów. Turystyczny chaos. Po Jawie, gdzie spotkać białą twarz na ulicy było naprawdę ciężko, to była spora zmiana.

Czasami trzeba zejść z turystycznego szlaku, żeby odkryć coś ciekawego. W tej notce o lokalnym targu spożywczym.

Czytaj dalej Targ o świcie

Skuterem przez ulewę

Żeby nie było tak wesoło, czasem też na Bali padało. A jak już, to z rozmachem. Deszcz padał z góry, padał z boków, nawet z dołu. I wiało. Prawie jak w październiku u nas. Tylko cieplej.

Indonezja, Bali, kwiecień 2013

Kąpiele w Tampak Siring

To już druga zajawka do notki z Tampak Siring, chyba najbardziej niesamowitego miejsca na Bali które widziałem.

Indonezja, Bali, kwiecień 2013