New Hotel Broadway

Mam jeszcze kilka fotek z Varanasi do pokazania, ale chyba je zostawię na koniec relacji. Czas na zmianę klimatu i zmianę miejsca. W następnym odcinku Kalkuta.

Varanasi, Indie, listopad 2013

Ludzie Varanasi

Zostałem wczoraj zapytany: czemu fotografuję tylko biednych ludzi?

To nie tak, choć faktycznie może tak to wyglądać, zwłaszcza w relacji z Indii. Fotografuję wszystkich, jeśli tylko mogę to w ich naturalnym otoczeniu i przy wykonywaniu normalnych, codziennych czynności. Odpowiedź jeszcze komplikuje fakt, że skale biedy i bogactwa są bardzo w Indiach przesunięte. Człowiek, który ma swój mały sklep, jest już prawie bogaty, ma coś własnego, zarabia pieniądze. Stać go na czynsz, pewnie nawet płaci podatki. Nawet jeżeli ten sklep jest tylko małą budą z blachy falistej to jego właściciel jest przedstawicielem rodzącej się w tym kraju klasy średniej. Bieda, prawdziwa bieda mieszka na ulicach. Widać ją najbardziej w nocy i o świcie, czasami ciężko przejść nie depcząc po czyimś posłaniu.

Czytaj dalej Ludzie Varanasi

Spektakl budzącego się miasta

Nigdy się nie wysypiam podczas podróży. Świt na wulkanie, nocne pociągi, kilkunastogodzinne loty samolotami, długie oczekiwanie na dworcach. Wszystko to powoduje, że często wracam bardziej niewyspany niż wyjeżdżałem. Ale coś za coś, świt to Mekka fotografujących. Światło poranka jest piękniejsze, kolory bardziej nasycone, dzieją się rzeczy. Warto wstać o 5:30 w Waranasi żeby zobaczyć spektakl budzącego się świętego miasta. Bogaty festiwal kolorów, zapachów i smaków.

Czytaj dalej Spektakl budzącego się miasta

Poławiacz pereł

Skaczę trochę do przodu, z braku czasu na opracowanie porządnej notki. Ale do Waranasi wrócę.

Varkala, Indie, listopad 2013