Kategoria: photo

  • Madera z szuflady

    Madera … Jedno z najpiękniejszych miejsc na świecie jakie widziałem.

    Byłem tam dawno temu, w kwietniu 2008 roku ale zamieściłem tylko kilka zdjęć, sam nie wiem czemu. Teraz, zainspirowany kolegą który kilka dni temu stamtąd wrócił, otwieram szufladę i się rehabilituję :)

    Zachodni brzeg wyspy jest niesamowitym miejscem. Przewiany wiatrami, z niesamowitymi widokami na północ i południe (tutaj na południe)

    Zachodni klif, okolice Ponto de Pago, widok na północ

    Klifowa roślinność

    Środek wyspy, okolica szczytu Pico Ruivo, nawyższego szczytu Madery (1862 m n.p.m.). Niesamowite na wyspie jest to, że jest niebywale zmienna klimatycznie. Na wybrzeżu potrafi jest upał i słońce, wsiadamy w samochodód i 20 minut później jesteśmy na wysokości prawie 2 km nad poziomem morza, jest 11 stopni i pada deszcz

    4 kamienie na Szczycie Świata

    Widok na ocean Atlantycki ze skraju płasowyżu Paul da Serra

    Madera, kwiecień 2008

    cdn :)

  • Złota kopuła w środku lasu

    Sklepienie Bazyliki w Licheniu, na bogato

    Całkiem pośrodku lasu wyrosła

    Fontanna rzeźbiona acz nieczynna

    Kamienna Golgota

    Aniołki swawolnie w stawie tańczące

    Rzeźba artystycznie pokutująca

    Wnętrze Bazyliki. Budynek jest monstrualny, przytłacza rozmiarem i złotymi zdobieniami, wszystko w otoczeniu muzyki Bacha granej na organach (przyznaję, akustycznie wnętrze daje radę)

    Trochę detalu: lampa

    1000 miejsc siedzących czeka na wiernych …

    … a na zewnątrz plac na 250 tys osób

    Zmęczeni upałem możemy posiedzieć w cieniu, w towarzystwie kamiennych delfinów

    Pamiątkowa fotka na wzgórzu Golgoty

    Wracamy do środka, jeszcze jedno spojrzenie na sklepienie Bazyliki

    Szopka z Królikiem

    A na zewnątrz lody i disco polo

    Sanktuarium Maryjne w Licheniu, Licheń, 8 lipca 2012

  • Pięć wybitnie leniwych fotek ze Sztynortu

    Pięć wybitnie leniwych, weekendowych fotek ze Sztynortu

    BTW, jakby ktoś chciał czarterować Nautiner’a 30S to nie polecam, niby fajna łódka ale skręcać nie chce. W ogóle ;)

    30.06.2012 Sztynort, Mazury

  • Tymczasem w Krakowie …

    Maluch o zacięciu hippisowskim

    Śledź i piwo

    Kawa i papierosy

    Anteny trzy, rowery dwa

    Polska. Tyskie.

    Zamkniete ślady miłości na moście

    Kościół św. Józefa na Podgórzu

    Także Podgórze

    Rzut oka na peryferia

    Ekrany historyczne

    Pierwszy lokal na Stolarskiej po lewej stronie, idąc od Małego Rynku

    Kraków, 8-9 czerwca 2012

  • Fontanny w Parku Fontann

    W ramach powróconego lata, Fontanny w Parku Fontann

    Nie mogło zabraknąć elementów związanych z EURO

    Kolory, dużo kolorów :)

    Park Fontann, Podzamcze – Stare Miasto, Warszawa

  • Była MOC! :) EURO UEFA 2012 , Polska-Rosja

    BYŁA MOC!
    Był mecz, była Strefa Kibiców, było 100 tys ludzi, było głośno, czasem smutno a czasem euforycznie i wesoło.

    Tym razem zdjęcia pożyczonym aparatem, małą małpką Canona. Maciek, dziękuję za pożyczenie :)

    Strefa Kibica Warszawa | Warsaw Fanzone

    Kibice dwukolorowi

    Nawet akcent meksykański się pojawił :)

    Oczekiwanie na mecz

    Strefa Kibica choć nieco festyniarska jest duża i dobrze zorganizowana

    Polskaaa, białoczerwoni :)

    Chwila konsternacji, Rosja zdobywa gola …

    … ale doping nie słabnie :) …

    … oraz wyczekiwane wyrównanie, 1:1. Piękna bramka.

    Muszę się przyznać, nie oglądałem piłki nożnej wiele lat. Ale to było naprawdę COŚ, były EMOCJE i była MOC! I naprawdę dobra piłka :) Wszystkim, wszystkim bardzo polecam!

    EURO 2012 UEFA Warszawa, mecz Polska-Rosja, 12 czerwca 2012
    EURO 2012 UEFA Warsaw, Poland-Russia Match, 12 June 2012

    PS. Szkoda tylko i smutno, że mecz spowodował rozruchy w mieście. Cóż, nie każdy potrafi zrozumieć ideę sportowego i tylko sportowego współzawodnictwa …

  • Parada Równości 2012

    Pogoda w kratkę ale impreza jak zwykle dobra, kolorowo i wesoło :)

    Parada Równości 2012 | Equality Parade 2012
    Warszawa | Warsaw 2.06.2012

  • Muzyka Końca Lata

    Kilka fotek z koncertu Muzyki Końca Lata w warszawskim Cudzie nad Wisłą. Świetny koncert, fajne miejsce, to była zdecydowanie dobra sobota :) A jak grają można posłuchać na przykład tutaj :)

    Warszawa, Cud nad Wisłą, Muzyka Końca Lata, 26.05.2012

  • Rum punch, caribbean style

    Le Marin

    Publikowałem ostatnio inne fotki a niedokończona relacja z Karaibów niecierpliwie czekała w kolejce. Już się poprawiam :)

    Marina

    Tak naprawdę niewiele mogę napisać o Martynice. Byłem już na niej kilka razy, ale zawsze, tak jak Paryż, traktowałem ją jako punkt przesiadkowy. Takie miejsce w którym zwiedza się lotniska, jeździ busem za 56 euro do Le Marin, w hipermarkecie Carrefour kupuje żarcie na dwa tygodnie (nie mówiąc o winie) oraz zwiedza knajpy i koniecznie prysznice. Miejsce które kojarzy się albo ze zmęczeniem podróżą i jet-lagiem lub ostatnimi godzinami pobytu na pięknych Karaibach, przed powrotem do Europy. Zatem, za dobrze się nie kojarzy. Prawdopodobnie niesłusznie, to całkiem ładna wyspa, taka przynajmniej wydaje się być z morza, oferuje dobre jedzenie i pewnie kilka fajnych rzeczy do zwiedzania. Cóż, może kiedyś odkryję jej uroki :)

    My dopłynęliśmy na miejsce nad ranem. Cumowanie łódki, pakowanie, upragniony prysznic, ostatnia ryba w lokalnej, portowej knajpie, zakupy…

    Jeszcze jeden widok na port, ze wzgórza

    Choć otoczone palmami ale bloki całkiem europejskie

    Warsztat stolarski na świeżym powietrzu

    Rogów okupacja

    Mural

    W tym klimacie szyby zazwyczaj są zbędne

    Katamarany. Ten metalowy pal to mocowanie pomostu przy pływach. Pomost jest pływający, podnosi się podczas przypływu i opada przy niskiej wodzie. Inaczej łódki zawisałyby na linach :)

    Fort-de-France airport, jak przystało z aleją palm :)

    I to już koniec relacji. Ten rejs był inny niż wszystkie dotychczasowe, choć miał swoje bardzo dobre momenty, miał i bardzo złe. Niemniej sterowanie jachtem na wachtach nocnych było jak zawsze niesamowite, wtedy czuję, że żyję, najpełniej jak się da. A to fajne uczucie.

    Na zakończenie załączam przepis na „Rum Punch’a”, najpopularniejszego lokalnego drinka. Długo testowałem różne kombinacje przepisów, poniższy jest najbliższy smakowi którego pamiętam.

    Rum punch, caribbean style :)

    3 szklanki rumu (bialy lub brązowy)
    3 szklanki soku ananasowego (bez dodatku cukru)
    1 szklanka soku pomarańczowego (bez dodatku cukru)
    1 szklanka soku z limonki (można dostać w butelce)
    3/4 szklanki grenadiny (zagęszczony sok z granatów)

    Mieszamy wszystko i wlewamy do szklanek z dużą ilością lodu. Na końcu dodajemy trochę sproszkowanej gałki muszkatułowej.

    Ma słodko, kwaśny, orzeźwiąjacy smak. Kac gwarantowany … ;)

    Enjoy!