Szafranowe szaty

W Birmie jest około 600 tysięcy mnichów, to około 1% społeczeństwa.

Do zakonu wstępuje każde dziecko płci męskiej, zazwyczaj w wieku około 10 lat. Ma wówczas status nowicjusza – samanery. W zakonie spędza od kilku tygodni do końca życia (sam o tym decyduje). Z zakonu można wystąpić w dowolnym momencie, w każdej chwili można też do niego wrócić. W tym czasie młody mnich uczy się nie tylko życia w duchu buddyzmu, ale i przedmiotów świeckich – birmańskiego, angielskiego i matematyki. Wstępując do zakonu po raz drugi (tak jak nakazuje tradycja) dostaje status hpongyi – pełnoprawnego mnicha.

W dawnych czasach mnisi mogli posiadać na własność tylko podstawowe przedmioty użytkowe: czerwona szatę służącą zarówno jako ubranie jak i przykrycie w nocy, parasol, maszynkę do golenia, kubek i miskę na dary. Tradycyjnie, samanerzy nosili szaty w kolorze jasno bordowym a hpongyi ciemniejsze. Obecnie każdy z nich może wybrać kolor szaty, mogą także posiadać nowoczesne przedmioty. Widok buddyjskiego mnicha ze smartfonem w ręku, jadącego na skuterze i palącego papierosy nie budzi już zdziwienia. Mniszki ubierają się na różowo, tak samo jak mężczyźni golą głowy.

Mnisi żyją z jałmużny dawanej przez zwykłych ludzi. Rytuał dnia codziennego wymaga żeby codzienne rano, chwilę przed świtem, obeszli boso okolice klasztoru. Podczas marszu zbierają do swoich mis dary od ludzi, zazwyczaj ryż i owoce, nie gardzą także gotowymi daniami oraz pieniędzmi. Dary powinny im zapewnić jedzenie na cały dzień. Rytuał nagradza obie strony, zapewnia mnichom pożywienie a obdarowującym dobrą karmę wynikającą z datku. Mnisi jedzą dwukrotnie w ciągu dnia, wkrótce po wschodzie słońca i drugi raz przed południem.

Mnisi są wyedukowaną elitą narodu birmańskiego. Zazwyczaj mówią po angielsku, interesują się światem i polityką. W 2007 roku stanowili trzon szafranowej rewolucji – serii demonstracji przeciwko juncie wojskowej i popierających przemiany demokratyczne. Protesty objęły największe miasta kraju, w pochodach uczestniczyło nawet 100 tysięcy ludzi (w tym ok. 30 tys mnichów). Zostały krwawo stłumione, kilka tysięcy ludzi zostało zatrzymanych, co najmniej kilka zginęło (dokładne liczby nie są znane, zagraniczni dziennikarze zostali wyrzuceni z kraju). Ocenia się, że szafranowa rewolucja, mimo niepowodzenia przyczyniła się do poluzowania polityki junty kilka lat później.

Amarapura i inne miejsca, Myanmar (Birma), marzec 2014

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.