Warszawa ze 120 metrów, tuż po zachodzie słońca

Szeroko i jasno

Najpierw pojawiła się idea

Później kolejka do balonu w pomarańczu telkoma

Po godzinie czekania i solidnym zmarznięciu, tuż po zachodzie słońca, nastąpił upragniony start

Rzut okiem na Stadion Narodowy i mosty

Wisząca delikatność Świętokrzyskiego

Trochę czerwieni

I na koniec trochę szarości

Stacja Balon, Warszawa, 21 października 2012

Jedna odpowiedź do “Warszawa ze 120 metrów, tuż po zachodzie słońca”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.