Wszystkiego najlepszego Jani!

Dziewczynka na schodach podziemnego meczetu Sumur Gumuling

Tego popołudnia, po opuszczeniu targu ptaków, chcieliśmy coś pozwiedzać. Jakiś pałac wodny, obok meczet, który, możliwe, że wcale nie był meczetem. Opisany na 153 stronie w przewodniku Michelin, brak zdjęcia w książce, tekst zachęcał. Prawie nam wyszło. Prawie, bo poznaliśmy Jani.

A wszystko przez zupę Bakso.

Czytaj dalej Wszystkiego najlepszego Jani!

Świt z widokiem na wulkan

Wulkan Bromo, widok z góry Penanjakan

Do Probolinggo dojechaliśmy późnym popołudniem. To miejsce, w którym kończyły się nasze, przygotowane jeszcze w Polsce, zapiski, gdzie i jak jechać. Zarówno przewodnik, jak i czytane jeszcze w domu blogi, zawierały w większości rady: kup wycieczkę albo wynajmij samochód. Wyszliśmy z pociągu, zupełnie nie wiedząc, co dalej.

Czytaj dalej Świt z widokiem na wulkan

Tenggerowie i ich konie

Tenggerowie i ich konie

Podjazd pod wulkan Bromo wygląda jak spacerniak na powierzchni Księżyca. Szary pył wulkaniczny wszędzie dookoła, koła jeepów wzbijają chmury kurzu. Teren jest płaski, tworzy powierzchnię ergu, „morze z piasku”, jak mawiają miejscowi. Nic tu nie rośnie, na świeżym pyle wulkanicznym wegetacja roślin jest niemożliwa. Wulkan ostatnio wybuchł w 2011 roku. Pył skrzypi pod butami, wciska się w oczy i usta.

Czytaj dalej Tenggerowie i ich konie

Drużyna

Połowa chłopaków przyjęła imię Cristiano Ronaldo, druga połowa Lionel Messi. Powodowało to pewne kłopoty z komunikacją podczas meczu, ale chyba nikomu to nie przeszkadzało.

Najlepszego z okazji Dnia Dziecka!

Indonezja, Sumberanyar, kwiecień 2013