Tag: Indonezja

  • Tort ryżowy

    Poprzednia notka była ostatnią z Jawy, ewentualnie jakieś resztki dorzucę pod koniec relacji.
    Czas na zielone i magiczne Bali. Dzisiaj, w ramach zajawki, taras ryżowy w Tegalalang.

    Indonezja, Bali, kwiecień 2013

  • 80 kilo siarki na zgarbionych plecach

    Kosz, pod którym ugiął się górnik, waży około 80 kilogramów. Siarkę wydobywa się ręcznie, wnosi w koszach, pod górę, po kamieniach. Z powodu oparów siarki średnia długość życia górników nie przekracza 40 lat.

    O tym miejscu w następnej notce.

    Indonezja, wulkan Ijen, kwiecień 2013

  • Czekając na maila z Sumberanyar

    Zepsuł się samochód. Urwało się coś w chłodnicy, silnik się zagrzał, para buchnęła a my stanęliśmy. Gdzieś, prawie nie wiadomo gdzie. Prawie, bo nawigacja Nokii pokazała nazwę: Sumberanyar.

    (więcej…)

  • Drużyna

    Połowa chłopaków przyjęła imię Cristiano Ronaldo, druga połowa Lionel Messi. Powodowało to pewne kłopoty z komunikacją podczas meczu, ale chyba nikomu to nie przeszkadzało.

    Najlepszego z okazji Dnia Dziecka!

    Indonezja, Sumberanyar, kwiecień 2013

  • Bromo, wulkan gorący

    Czas skończyć tryptyk o wulkanie Bromo, obejrzeliśmy świt, podjechaliśmy na koniach, pozostało wspiąć się na krater. Z poziomu kaldery to tylko 133 metrów w górę, droga jest łatwa, na szczyt prowadzą solidne, betonowe schody.

    (więcej…)

  • Tenggerowie i ich konie

    Tenggerowie i ich konie

    Podjazd pod wulkan Bromo wygląda jak spacerniak na powierzchni Księżyca. Szary pył wulkaniczny wszędzie dookoła, koła jeepów wzbijają chmury kurzu. Teren jest płaski, tworzy powierzchnię ergu, „morze z piasku”, jak mawiają miejscowi. Nic tu nie rośnie, na świeżym pyle wulkanicznym wegetacja roślin jest niemożliwa. Wulkan ostatnio wybuchł w 2011 roku. Pył skrzypi pod butami, wciska się w oczy i usta.

    (więcej…)

  • Świt z widokiem na wulkan

    Wulkan Bromo, widok z góry Penanjakan

    Do Probolinggo dojechaliśmy późnym popołudniem. To miejsce, w którym kończyły się nasze, przygotowane jeszcze w Polsce, zapiski, gdzie i jak jechać. Zarówno przewodnik, jak i czytane jeszcze w domu blogi, zawierały w większości rady: kup wycieczkę albo wynajmij samochód. Wyszliśmy z pociągu, zupełnie nie wiedząc, co dalej.

    (więcej…)

  • Gunung Bromo

    Gunung Bromo

    Indonezja, Wulkan Bromo, kwiecień 2013

  • Pociąg do Probolinggo

    Chłopczyk w czerwonej czapce jest ciekawy, ale nieśmiały. Choć nie może oderwać od nas wzroku, chowa się za siedzeniem, widać tylko jego oczy i kawałek czapki. Dopiero przytulony do dziadka czuje się pewniej.

    (więcej…)